sobota, 4 maja 2013

:D


HAAAAJJ KOCIAKI ;**

Piszę tego posta, bo mi się nudzi :D

Soooooołł wstawiam pięć zdjęć naszych kochanych słodziaków :)


PYTANIE: KTO TO?





Ma 19 lat wiek umysłowy: 10


PYTANIE: A TO KTO?




19 lat wiek umysłowy: 30


PYTANIE: HUUU IS DISSS? (KTO TO? ) :D




19 lat wiek umysłowy: 13


PYTANIE: KTO TO TAKII?




20 lat wiek umysłowy: 16



PYTANIE: KTOOO JEST NA TYM ZDJĘCIU?






21 lat wiek umysłowy: płód



OKEJ, A TU WSZYYYSCY ;**







Takie tam zdjęcia z dzieciństwaa :P
Wiem, że wiecie kto jest na zdjęciach, ale chciałam Was zachęcić do komentarzy :P  
+

Pierwsza osoba, która napisze poprawnie dostanie imagin specjalny ode mnie :P

I od razu napiszcie :


* Z KIM IMAGIN
* SMUTNY, WESOŁY


To by było na tyle, dziękuje ;**

Aaaa i imagin z Zaynem cz.2 powinien pojawić się jutro.

CZYTASZ=KOMENTUJESZ  <3






Wierszyk o One Direction

Pięciu chłopców z X-factora
w jedną całość połączona
Simon Cowell on był pewny,
że ci chłopcy będą trendy.
Zayn i Lou, Liam, Harry
o blond Niallu nie zapominamy.

Louis lubi paski, na nie lecą wszystkie laski
Skarpet nie zakłada w naszych myślach światem włada  
Harry loczki ma na głowie
Liam z kolei to ten mądry
Poustawia wszystkich w kąty
Łyżek boi się panicznie
 to wygląda wprost komicznie.
Bradford Zayna też my mamy
jego zalety na pamięć znamy.
Niall ciągle głodny chodzi
za jedzeniem w myślach wodzi.


Wierszyk NIE jest mój, ale dodałam go bo mi się spodobał.  Jak wam się podoba?? ;* Przepraszam za czcionkę.. ;)

ZAYN

HEELOOOŁŁ KOCHANI! DZISIAJ WSTAWIAM IMAGIN Z ZAYNEM NA PODSTAWIE FILMU "RANDKA Z GWIAZDĄ"
MIŁEGO CZYTANIAAA ! ;** ~VICI 

---------------------------------------------------------------------

Nazywam się Jessica Olson- zwykła amerykańska nastolatka mieszkająca z rodzicami i siostrą Sarą w Kalamazoo.
Sara jest olbrzyyyymią fanką One Direction, ale najbardziej kocha Zayna...chyba :) Ja ich nie znosze i nie lubie, kiedy ona się tak nimi zachwyca.Całymi dniami mówi tylko o nich!
Dzisiaj, jak zwykle oglądała ich w telewizji, gdy nagle do salonu weszli nasi rodzice.
T: Sara, Jessica, wybierzcie ubrania i spakujcie się.
M: Jutro po szkole jedziemy na lotnisko.
Aaaaa, no tak....lecimy jutro z Sarą do Londynu, odwiedzić naszą kochaną babcie.
S: Za 24 godziny będe w Londynie, gdzie mieszkają moi mężowie!!
Ejjj, a co jeśli przyjadą po mnie na lotnisko?!
Ja: Po co mieliby przyjeżdżać?
S: Jestem założycielką ich fanklubu, śledze każdy ich wpis i codziennie wysyłam im esemeski.Uwierz mi, marzą, żeby mnie poznać.
Ja: Mamo, czy jest za późno, żebym była jedynaczką?
M: Tak.
Ja: To mogę chociaż zostać w domu?
M: Nie.
Ja: Dlaczego nie?
M: Bo twoja babcia nie widziała Cie już od 2lat.
T: Do tego jesteś nieletnia i to nie legalne.
S: Ciiiii! Będą przemawiać w TV !!
*W telewizji*
P (P-PROWADZĄCA): Boscy chłopcy na wczorajszej gali zgarnęli aż 6 nagród, a ich najnowsza płyta "TAKE ME HOME" otrzymała tytuł, wooow, podwójnej platyny.Udało mi się przeprowadzić wywiad z  naszymi gwiazdami.
Harry: Najpierw chcielibyśmy powiedzieć, że dziękujemy Wszystkim za kupowanie naszej płyty i przychodzenie na koncerty.
Louis: Dzięki Wam, kochamy to co robimy, jesteście najlepszymi fanami na świecie!
Liam: Dziękujemy!!
S: Ależ oni są niesamowitymi ludzmi...
Ja: Zdecydowanie daleko im do tego.
S: Grubo się mylisz siostro i nie mówiłabyś tak, gdybyś znała ich tak dobrze, jak ja.
Ja: HAAALO! Mieszkamy w Missigen (przepraszam nie wiem jak się pisze :D ), wcale go nie znasz.
S: Ależ znam..i wiem o nich absolutnie wszystko.Wiem gdzie pracują, jedzą, kupują, serfują i imprezują.
*Perspektywa Zayna*
Lo:Gotowi na balet?
Ja,H,Li,N:No pewnie!
Przyjechaliśmy do klubu, się trochę zabawić i uczcić nasz sukces. Są tam tuumy ludzi, czekających w kolejkach.
Perrie: Oooo, cześć skarbie.
Ja: Heej.
Perrie: Cześć chłopcy!
Ja: Wyglądasz dziś cudownie.
P:No wiem...Zobaczysz co założe jutro.
Ja: Jutro?
P: No jutro.
Spojrzałem na nią pytająco.
P: W moje urodziny..
No taak...zapomniałem.
P:Skaaawbie, przecież obiecałeś, że zaśpiewacie.
Ja: No tak, racja.Dobra zaśpiewamy, słowo.
P: Świetnie.
Już mieliśmy wchodzić, kiedy nagle odezwała się Perrie.
P: Czekaj.Coś ty nie gra....
Hazza: Taa, Ty tu jesteś.
Wysłaliśmy mu piorunujące spojrzenie.Chłopacy nie za bardzo ją lubili.
H: No co, miało być męskie grono...
P: A gdzie są paparazzi?- powiedziała zawiedziona.
Ja: ?
Lo: Zowu dałaś cynk na blogu?!?
I w tym właśnie momencie podjechał biały samochód, a z niego wyskoczyło mnóstwo paparazzi.
P: hahahha ale niespodzianka...- i zaczęła ze mną pozować.
P: Cześć.Ale obłęd...
Ja: Heej, dobra cofnijcie się! Powiedziałem coś! Wystarczy tych zdjęć!
Potem szybko weszliśmy wszyscy do klubu.
*Rano w szkole,Perspektywa Jessicy*

Sara siedziała ze swoją przyjaciółeczką i rozdawała zaproszenia na bal.
S: Nie jesteś zaproszona.
Ja: Cała szkoła jest zaproszona! To dyskoteka dla wszystkich.
S: A słowo klucz to 'bawić się'.hahahaah żenadaaaa!- i zaczęła się śmiać ze swoją koleżankeczką.
Ja: Nie przejmuj się, zrobie tylko reportaż do gazety szkolnej.
S:Aa.
PS (PS-Przyjaciółka Sary): Pamiętasz, żeby koniecznie zabrać aparat?-zapytała moją siostrę.
S: No pewnie, że tak.
PS: Ciągle brakuje nam zdjęć One Direction.- i wyciągnęła jakiś album..
PS: Jak mówią jak chodzą, jak śpiewają, jak tańczą, jak się ruszają, oddychają...
Ja: Dlaczego wy tak szalejecie za tymi chłopakami?
Oby dwie się na mnie spojrzały.
PS: Za TYMI CHŁOPAKAMI ?!
Uniosłam brwi ze ździwienia...
S: Teraz widzisz z kim musze mieszkać...
PS: Moja biedna...
S: Siostrzyczko, może w Londynie, będziesz grać sobie z babcią w brydża ( nie wiem jak się pisze :P ), ale ja chce wkońcu ich poznać.
Ja: A niby jak chcesz to zrobić?
Spojrzałam na ten album.Był różowy, a na środku miał serca ze zdjęciami 1D.
One go otworzyły, a w nim było wszystko!
S: Przez ostatnie półtora roku śledziłam każdy jego ruch.
PS: Mhmm..
S: Dokładnie wiem gdzie spędza każdą sekundę dnia..-Otworzyłam szeroko oczy ze ździwienia....
S: Wczasie, kiedy my będziemy lecieć do Londynu, on będzie miał spotkanie z menagerem.!- i oby dwie zaczęły wzdychać.
*Londyn, dom 1D*
N:Spóźnia się...
H: Liam, musisz lepiej nim kierować.
Li: Haloo, wszyscy w tym siedzimy.
H: Takie okazje zdarzają się bardzo żadko,a on nie jest już dzieckiem.
----------------------------------------------------------------
Reszte wstawie później, bo teraz muszę wyjechać :)) Przepraszam, za wszystkie błędy.

CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3


~VIVI


piątek, 3 maja 2013

Niall część 3


To był Harry.
H: Czekajcie!
Nie miałam pojęcia co robię, ale moje nogi nie chciały stanąć. Szłam przed siebie. Wika stanęła, a ja szlam. Po chwili poczulam na sobie ciepło. Zobaczyłam Nialla stojącego koło mnie i trzymającego rękę na moim ramieniu. Od razu poczułam motylki w brzuchu i momentalnie utopilam sie w jego niebieskich oczach.
Ja: Co sie stało??
N: Mogę Cię odprowadzić ? Wiesz taka piękna dziewczyna nie może chodzić sama po dopiero co zapoznanym mieście!
Ja: Ale ja nie jestem sama. Jestem z Wi... - I  w tej właśnie chwili zobaczyłam jak Wika i Harry idą przed siebie, zostawiając mnie sam na sam z Niallem. Uśmiechnęłam sie:
Ja: No dobra ;)

~.~Perspektywa Wiki~.~
Szłyśmy z Pati do domu, ale nagle usłyszałyśmy jakieś krzyki. Oczywiście to był Harry.
H: Czekajcie!!
Pati szła dalej a ja sie zatrzymałam. Po chwili ujrzałam jak Horan podbiega do Pati, wiec sie nie martwiłam. Widziałam, ze ona wpadła mu w oko. Do mnie podszedł Harry, co bardzo mnie cieszyło, bo bardzo mi sie podobał. Ahhh... te jego loczki i słodkie dołeczki... Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Hazza.
H: Hey, może mógłbym Cie odprowadzić ??:)
Ja: W sumie, to czemu nie ;*
Szliśmy do domu, ale potem skręciliśmy w inna uliczkę. Cały czas rozmawialiśmy i czułam jakbym znała go od zawsze!! Szliśmy tak, kiedy nagle zobaczyłam , że coś go gryzie.
Ja: Wszystko okej?
H: Taak... tylko mam jedno pytanko.
Ja: Co sie stało?
H: Czy chciałabyś sie jutro wybrać do kina?
Ja: No pewnie. To o której?
H: Podjadę po Ciebie o 16... ;D
Ja: Super
Gadaliśmy tak jeszcze jakiś czas, aż w końcu dotarliśmy do domu. Na pożegnanie dal mi buziaka w policzek i poszedł. Gdy weszłam do domu zaczęłam płakać. Nie wiem co się stało, ale byłam, aż tak szczęśliwa, że nie wytrzymałam. Chwilę potem weszła Pati.

~.~Perspektywa Pati~.~
Gadaliśmy bardzo długo, do domu mieliśmy jeszcze spory kawałek. Zauważyłam, że Harry i Wika zniknęli mi z oczu. Przecież ciągle szli przed nami . Rozglądałam się gwałtownie po czym Niall zapytał:
N: Co się stało?? Coś nie tak?
Ujrzałam w oczach chłopaka troskę.
Ja: Nie, wszystko okeej, tylko gdzie Wika i Harry?
N: Spokojnie, może poszli inna drogą.
Ja: Sorry, że Cię przestraszyłam.
N: Spoko, po prostu myślałem, że coś sie stało.
Spojrzałam na niego, był strasznie smutny. Myślałam, że sie popłacze, ale zaraz go uspokoiłam, przytulając go. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ponieważ on był gwiazdą popu, a ja tylko zwykłą dziewczyną. Ale kiedy się od niego oddaliłam i szliśmy dalej było widać, że się uśmiechał.
Ja: No to już doszliśmy - powiedziałam widząc skrawek naszego domu.
N: Okej, słuchaj może spotkamy się jutro??
Ja: Dobra zdzwonimy się.
N: Pa!!
Ja: Cześć !!
Weszłam do domu i zobaczyłam płaczącą Wiktorię. Na początku nie wiedziałam o co chodzi, więc podeszłam do niej.
Ja: Ej, czemu płaczesz? Właśnie spotkałyśmy 1D, Harry Styles Cię odprowadził do domu. Powinnaś skakać z radości i  być uśmiechnięta!!
Wika: Ale ja sie ciesze , te łzy to ze szczęścia.
I w tej chwili zrozumiałam. Przytuliłam moją przyjaciółkę i sie rozpłakałam.
W: A ty czego beczysz? - wydusiła prze łzy.
Ja: Ja nie wiem.. po prostu jestem szczęśliwa Pierwszy raz w życiu.. - uśmiechnęłam się, ale zaraz potem wybuchłam płaczem.
W: Chcesz kakao? Dobrze nam zrobi.
Ja: Pewka.
Wypiłyśmy kakao, spojrzałam na zegarek i tak się zagadałyśmy, że była 2 w nocy.
Ja: Wika już późno, chodź spać.
W: Nie chce mi się..
Ja: Ja musze, Niall mnie zaprosił.
W: Na randkę?
Ja: Nie, nwm zresztą jak to nazwać.
W: Mnie też Harry zaprosił!!
-hahahaha - oby dwie  wybuchnęłyśmy śmiechem
W: Przez 4 lata o tym marzyłyśmy
Ja: Rzeczywiście, ale chodźmy już spać.
W: Okej...
Poszłyśmy spać.Rano obudziły mnie szturchania Wiki.
Ja: Która godzina?
W: Jest 10
Ja: Jeszcze pośpie- powiedziałam zasłaniając się kołdrą.
N: Taki sam śpioch jak ja.
Miałam ochotę krzyknąć z radości, ale się powstrzymałam.
Ja: O matko, co ty tu robisz?
N: Mieliśmy się spotkać, nie pamiętasz?
Ja: No oczywiście, że pamiętam, ale jestem zdziwiona, że tak wczesnie.
W: Dobra, ubieraj się i choć zjemy śniadanie.
Niall i Wika wyszli, a ja ubrałam się w to:

 
Zeszłam na dół i ujrzałam całe 1D w domu. Myślałam, że zemdleję.
Ja: Hejka !
1D: Hej !
N: Wiem, że mieliśmy się spotkać we dwoje, ale chłopcy chcieli Was zobaczyć.
Ja: Nie ma sprawy.
W: Może pokarzecie nam Londyn ?
1D: Chętnie
Wyszliśmy z domu, chłopcy byli cudownymi przewodnikami.I  tak nie zapamiętałam nic co mówili.Ciągle patrzyłam się na Hazzę i Wikę. Przypominałam sobie, jak mówiłam kiedyś, że będą razem. Harry ciągle się na nią patrzył.Uśmiechałam się za każdym, gdy to robił. To było taakie słodkie!
I tak mijały dni, tygodnie i w końcu rok z tymi głupolami.
Byłyśmy na każdej trasie koncertowej, na każdej gali i na każdej imprezie.Pewnego dnia Harry przyszedł do mnie bardzo zestresowany.
H: Jest Wika?
Ja: Nie, a co się stało? Uspokój się i usiądź, zrobię herbatę.
H: Nie, nie rób.Muszę Ci coś powiedzieć.
Ja: No dobrze, no to o co chodzi ?
H: Kocham Wikę.Zakochałem się w niej.Muszę to powiedzieć, tylko nie wiem jak.
Ja: No normalnie.
H: No nie wiem....
Ja: Jestem przekonana, że ona też coś do Ciebie czuje.
H: A jak nie?
Ja: Harry, jak chcesz to przećwicz na mnie.Wyobraź sobie, że to ja jestem Wiką.
H: No dobra.No więc.....Jest taka sprawa.Kocham Cię z każdym dniem coraz bardziej i bardziej.Od pierwszego spotkania poczułem coś do Ciebie i nie mogę przestać o Tobie myśleć...
I w tej chwili, po tych słowach skierowanych ' do mnie' wszedł Niall.
N: Co??!! Ty ją kochasz? Mówiłeś, że Wikę! Czemu mi to robisz?!!!- Spojrzał na mnie.
Ja: Ale Niall o co Ci chodzi? To nie tak jak myślisz.
N: Nienawidzę Was!- I wybiegł.
H: O co chodzi, czemu jest taki zły?
H:On musi sam Ci powiedzieć...
Po tych słowach wybiegłam z mieszkania napotykając Wikę w drzwiach.Odwróciłam się w stronę Harrego.
Ja: Powodzenia !

~.~ Perspektywa Wiki ~.~
Chciałam wejść do domu, ale zauważyłam, że Niall wybiegł, a za nim Pati.Nie wiedziałam co się stało, postanowiłam zostać w domu ze Stylesem, a potem zapytam się Pati o co chodzi.Harry siedział na kanapie.
Ja: Harry chcesz cos do picia?
H: Potem, teraz mogę Cię prosić na chwilę?
Ja: Jasne, coś nie tak ?
H: Chciałem Ci powiedzieć coś bardzo ważnego.
Po tych słowach się trochę wystraszyłam.Usiadłam obok niego i spojrzałam prosto w jego piękne, zielone oczy, które przyprawiały mnie o dreszcz.Zauważyłam, że się bardzo denerwyje.Położył swoją rękę na moją i zaczął:
H: Nie wiem od czego zacząć...Wiki, podobasz mi się od chwili kiedy Cię ujrzałem, tam na ławce.Całymi dniami i nocami o Tobie myslę i cały czas mam Cię przed oczami.Po prostu Cię kocham.
Po tych słowach pocałowałam Go delikatnie, ale pocałunek coraz bardziej stawał się zachłanny i namiętny. Usiedliśmy przed TV i oglądaliśmy jakiś film, ale za bardzo nie mogłam się skupić.Gdy tak siedzieliśmy w uścisku, weszła Pati.

~.~ Perspektywa Pati ~.~
 Chodziłam po mieście po celu, ale nie mogłam znaleźć Nialla. Było już późno, wróciłam zrezygnowana do domu, pociągnęłam za klamkę i zobaczyłam Harrego razem z Wiktorią, oglądających jakiś film.Od razu się na mnie spojrzeli, a ja wysłałam im ciepły uśmiech.
Byłam bardzo szczęśliwa, że chociaż moja najlepsza przyjaciółka była taka szczęśliwa.Poszłam do swojego pokoju, ześlizgnęłam się po ścianie i zaczęłam płakać.

~.~ 2 dni później ~.~
 Nie mogłam wytrzymać bez obecności Nialla, płakałam przez cały ten czas.
Nie odzywał się do mnie, ani do Harry'ego. Wstałam, poszłam zjeść śniadanie i ubrałam się w to:


 

Postanowiłam wybrać się na zakupy, wstąpiłam pod dom Nialla, miałam mętlik w głowie, czy dobrze robię, ale niezdecydowanie zadzwoniłam do drzwi. Byłam w okropnym stanie, cała rozryczana. Wkońcu Niall otworzył mi drzwi.
N: Czego chcesz?
Ja: Wyjaśnić parę spraw. Wpuścisz mnie??
N: Wchodz - otworzył mi szerzej drzwi. Weszłam, dopiero teraz zauważylam, wyglądał prawie jak ja. Cały zapłakany.
Ja: Płakałeś?? Co sie stało?? :(
N: Od kiedy Cię to interesuje?! I jak wam sie razem układa?
Ja: Jakim Wam?! Ja zawsze sie o Ciebie martwiłam !!!
N: Wam!! Tobie i Harrym !! :( - kiedy to powiedział rozpłakał się.
Ja: Niall, nie jestem z Harrym, on do mnie wtedy mówił, bo chciał powiedzieć to Wice. Jeśli mi nie wierzysz pogadaj z nią lub Harrym. Są u nas i siedzą przy tv wtuleni w siebie - powiedziałam spokojnym głosem.
N: Naprawdę? - automatycznie się rozchmurzył.
Ja: Tak, ale czemu byłeś taki zdenerwowany i płakałeś?? ;(
N: Pati ja Cię kocham!! Kocham Cię, byłem zły, bo nie mogłem uwierzyć, że osoba, którą kocham będzie z kimś innym. Płakałem caly czas. Nie mogłem żyć bez Ciebie musiałem ci to powiedzieć . Jesteś moim życiem, wszystkim co mam. - Niall usiadł na kanapie, a ja nadal stałam w osłupieniu.
- o kurde Niall Horan z zespołu 1D mnie kocha??!!!! Czy to sen ??!! - pomyślałam. Spojrzałam na Nialla, patrzył na mnie, zrozumiałam, że przez moje milczenie jest jeszcze gorzej. Podeszłam do niego i namiętnie go pocałowałam.
Ja: Też Cię kocham ;*
Niall uśmiechnął się i odwzajemnił pocałunek. Czułam się cudownie. Po chwili oderwaliśmy sie od siebie, spojrzałam na niego ukratkiem i zatonęłam w jego błękitnych oczach. Zrozumiałam, że jest dla mnie wszystkim. Resztę dnia spędziliśmy na spacerze po parku i oglądaniu filmów. Następnego dnia obudziłam się w łóżku mojego nowego chłopaka. Jedyną rzeczą, ktora mnie zmartwiła to to, że go przy mnie nie było.
N: Puk! Puk!
Ja: Wchodz nie wydurniaj się!!
N: Śniadanko dla mojej ukochanej księżniczki!
Ja: Oooo...  Dziękuję! Kochany jesteś , kocham Cię.
N: Ja Ciebie mocniej !
Zjadłam śniadanie i wyszłam razem z Niallem. Szliśmy do Wiktorii i Harry'ego.
http://besty.pl/2305795 <---  Warto przeczytać .... Wzruszające <3

Cytat

Hej !! Jak tam u was?? Mam dla was piękny cytat. : "To co sprawia, że jesteś piękna, to to, że nie wiesz jaka piękna jesteś dla mnie " ~ Justin Bieber <3 ...  Są tu jakieś Belieberki ?